W wielkim skrócie można powiedzieć, że jest to nic innego jak doradztwo finansowe, tylko pod bardziej chwytliwą, angielską nazwą. Ostatnimi laty powstało w Polsce wiele firm zajmujących się tą gałęzią finansjery. Jedna z najpopularniejszych i najbardziej rozpowszechnionych w Polsce(np.: często obecnej  w reklamach medialnych) jest firma  „Open Finance” należąca do Getin Holding w Polsce powstała w 2004- jak widać sama nazwa od razu wskazuje na profil jej działalności.

Co oferuje nam firma tego typu? Trzeba przyznać że w związku z rozwojem wolnego rynku pojawiło się wiele różnych możliwości inwestowania zaoszczędzonych przez siebie środków. Niektórzy postanawiają włożyć pieniądze w stare monety, obrazy bądź inne przedmioty zyskujące z czasem na wartości. Większość jednak woli złożyć je w bankach by poprzez oprocentowanie powoli pomnażać je. Usługi typu „open finance” maja wspomagać nas na przykład w świadomym podejmowaniu decyzji, który sposób ulokowania oszczędności będzie dla nas najkorzystniejsza. Oczywiście nie ograniczają się tylko do lokat bankowych. Firmy zajmujące się taką działalnością, znając nasze środki finansowe, starają się wspomóc nas w zainwestowaniu ich w sposób najkorzystniejszy – np.: w nieruchomości, obligacje, fundusze inwestycyjne.

Wiele z nich nie tylko oferuje doradztwo. Początki doradztwa finansowego w Polsce to sprzedaż ubezpieczeń, polis -nieraz jak akwizytor chodząc od domu do domu. Dopiero kilka lat temu większe znaczenie przybrały oferty doradzania klientowi z uwzględnieniem jego potrzeb i zachcianek  zamiast wciskania gotowego produktu. Wspomniana na wstępie firma na swojej stronie internetowej pisze: „Naszym celem jest wykreowanie nowego spojrzenia na świat finansów osobistych. Chcemy zapewnić klientom możliwość świadomego i racjonalnego podejmowania decyzji finansowych.” To są standardy zachodnioeuropejskie, na zasadzie „My Ci doradzimy ale Ty sam zdecyduj”.

Jaka jest cena takich usług? Niczego za darmo w tym świecie nie ma, doradztwo finansowe też kosztuje. Wykonanie analizy sytuacji czasem jest płatne do kilkuset złotych, chociaż coraz częściej są one wykonywane za darmo celem przyciągnięcia potencjalnego klienta. Zachodzi tylko pytanie czy taka darmowa analiza jego sytuacji finansowej jest aby na pewno dokładna  i oparta na faktach? Czy też zrobiona „po łebkach” bo ma tylko go zaciekawić?

Drugi sposób zarobienia na „open finance” to prowizja. Klient przy okazji podpisywania jakiejś umowy na zakup ubezpieczenia, polisy, funduszu inwestycyjnego czy tez wzięcia kredytu – płaci odpowiednią kwotę. Ta zależna jest oczywiście od finansów jakie wydamy na dany zakup/inwestycję.

Korzystając z usług „open finance” pamiętajmy jednak, że doradza nam tylko człowiek -powinien być dobrze wykształcony, umiejętnie poruszać się w branży usług finansowych, znać dobrze rynek. Musimy mieć podstawy do tego by mu zaufać, nie można zawierzyć naszych pieniędzy pierwszemu lepszemu mówiącemu że zna się na tym. Przykładem rzetelnego doradcy, którego akurat miastem świadczenia usług open finance jest Białystok, jest Pani Monika Rytel. Informacje oraz opinie na temat tego doradcy znajdziemy na www.monikarytel.pl. Jeśli nie znamy żadnego doradcy finansowego, bądź mamy wątpliwości na temat wiedzy konkretnego doradcy, to najlepiej spróbujmy popytać wśród zaufanych znajomych czy rodziny.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)